…bo czy to „prawnie” jest podglądać ludzi?

…bo czy to „prawnie” jest podglądać ludzi?

 

Oprócz księżyca nocny mrok rozświetlał maleńki punkcik.

- Zobacz. Gwiazda? Nieeee…. – sama sobie odpowiedziałam.

- Dron – rzucił mąż krótko – A gdyby go zestrzelić?

Nie miałam zamiaru strącać drona z nieba, choć faktycznie od jakiegoś czasu stwór przypominający pająka kojarzy mi się ze śledzeniem ludzi.

- Czyżby była przewrażliwiona? – ktoś mógłby mi zarzucić.

- A co tu robi maszyneria, która może monitorować moje podwórko i robić zdjęcia na czarnym niebie? I to o późnej godzinie wieczornej? – się pytam.

- Premier przyjechała – rzuca mąż w przestrzeń – Może sprawdzają teren….

- No i? – patrzę na punkcik zawieszony w niebie. – A to jest zgodne z prawem, zawieszać tak drona na niebie? I to MOIM niebie? – złośliwość przeze mnie przemawia, choć przecie wiem, że, jak kto rządzi to może. Nawet takie coś nad moim domem, a właściwie drogą.

Po minie widzę, iż mąż uważa, że niezgodne, a ja poszukam w necie na następny dzień, bo teraz jest zbyt późno, a korci mnie, żeby wiedzieć, bo zawsze wydawało mi się, żem bezpieczna na własnym podwórku, a tu nie…

Mechanizacja – jak w Kargulach. Tylko, że tam o ziemię chodziło, a tu o terytorium.

Moje, nasze.

Bo czy to „prawnie” tak podglądać ludzi?

 

dron

Zdjęcie z internetu

 

 

30 komentarzy

  1. ~jotka · 7 czerwca 2017 Odpowiedz

    Powiem szczerze, że sama mam taki nawyk, by wieczorem zwłaszcza szczelnie zasłaniać okna, bo dziś drona może mieć każdy, a potem polata po niebie i filmiki do sieci gotowe, a że nielegalne? zanim ktokolwiek zauważy, pół świata obejrzy…

  2. ~Frau Be · 7 czerwca 2017 Odpowiedz

    No jakim prawem on Ci na Twoje niebo wlata?!

  3. ~Krystyna · 7 czerwca 2017 Odpowiedz

    No to będę uważać i zasłonki znowu kupię…
    Nie pomyślałam o dronach…
    Będą mnie tu w sytuacjach intymnych podglądać ??
    Zgroza…

  4. ~iwona · 7 czerwca 2017 Odpowiedz

    Przyłączam się do sugestii męża – zestrzelić gada. A tak na poważnie – to straszne, że w żadnej sytuacji i nigdzie nie możemy czuć się bezpiecznie i wolni od podglądaczy.

    • ~ariadna · 8 czerwca 2017 Odpowiedz

      Nie spodziewałam się drona na TAKIM terenie. W necie wyczytałam też, że drony z odpowiednimi czujnikami, „wstawia” się na niebo celem zapobieżenia palenia w piecach materiałów szkodliwych i wyłapania tych, którzy to robią, ale…. to chyba nie pora na palenie w piecu, więc pewnie nie o to chodziło w tę sobotnią noc.

  5. ~Ewa na plusie · 8 czerwca 2017 Odpowiedz

    Nade mną latają samoloty i ptaki. Z przewagą tych drugich. Dron niekoniecznie musiał mieć kamerę. Może to tylko „ptak przelotny”? Poza tym, może to nie szpieg, lecz przyjaciel? Pogodę diagnozuje. A swoją drogą, bardziej przerażają mnie wszechobecne kamery. A zestrzeliwać nie radzę.

  6. ~Iwona Zmyślona · 8 czerwca 2017 Odpowiedz

    Podsłuchują rozmowy telefoniczne(bo niby po co była ta rejestracja?), sprawdzają pocztę i te elektroniczną i zwykłą, to dlaczego nie mieliby dronem kontrolować obywatela. Wyznaję zasadę, że uczciwy człowiek nie ma nic do ukrycia, więc jeżeli ktoś podgląda, to zgodnie z zasadą „niech się wstydzi, ten co widzi”. Pozdrawiam.

  7. ~ariadna · 8 czerwca 2017 Odpowiedz

    Może i racja, Iwonko…. ;) – niech się wstydzi ten, kto widzi :)

  8. ~gordyjka · 9 czerwca 2017 Odpowiedz

    Inwigilacja !! Totalna inwigilacja !! Jakoby dla bezpieczeństwa…;o)

  9. ~Teresa · 9 czerwca 2017 Odpowiedz

    Ariadno i pozwoliłaś, oby po Twoim niebie latał. ;) . :D. :D .

  10. ~Jolanta · 9 czerwca 2017 Odpowiedz

    Oooo … to ci historia …
    Pozdrawiam :)

  11. ariadna2 · 10 czerwca 2017 Odpowiedz

    Historia jak z…nieba ;)

  12. ~Natalia · 10 czerwca 2017 Odpowiedz

    Drona jeszcze nie zauważyłam nad naszym podwórkiem, ale zdarzyło się, w zeszłym roku, że nisko, nad domem latał helikopter i filmował coś, czy robił zdjęcia. Nie wiem dokładnie , co to było. Wyszłam na podwórko ze swoim aparatem i jemu zrobiłam kilka fotek..Natychmiast odleciał, chociaż wcześniej dłuższy czas kręcił się nad nami. Niektórzy uważają, że wszystko im wolno. To nie to, co samochód gdy zawsze możesz spisać numery z tablicy rejestracyjnej.
    W jasny dzień pomyślałabym, że robią foty do map, ale w nocy… ? Pozdrawiam:)

    • ~ariadna · 11 czerwca 2017 Odpowiedz

      Helikopter nad domem to już w ogóle przegięcie.
      Pewnie zszokowałabym się dużo mocniej, niż w przypadku drona ;)
      Obrałaś świetną metodę na odstraszenie intruza :)

      • ~Natalia · 13 czerwca 2017 Odpowiedz

        Do dzisiaj zastanawiam się co to było i po co, ale nic podejrzanego potem się nie działo, więc może jakiś koleś nudził się,a cała sytuacja była dziełem przypadku? Nie wiem, ale bardzo mnie to zdziwiło. Rzecz działa się w zeszły roku. Huk nad domem był straszny, dlatego wybiegłam, aby sprawdzić, co się dzieje.Bezczelność. A z robieniem zdjęć, samo jakoś wyszło, to moja pasja :)))) Uśmiechu życzę i miłego dnia Ariadno:)

        • ~ariadna · 13 czerwca 2017 Odpowiedz

          Ciekawa jestem, czy pilot helikoptera nie miał obaw, że np. coś się stanie i runie na Twój dom… Czy w ogóle można tak nisko schodzić nad czyimś domostwem?

          • ~Natalia · 14 czerwca 2017

            Nie mam pojęcia czy ktoś ma prawo tak nisko zejść nad czyimś domem, ale niektórzy nie przejmują się prawem. Nie miałam na podwórku niczego szczególnego, co mogłoby kogoś zainteresować, nie jestem też nikim znanym, więc nie rozumiem takiego zachowania. Co tu fotografować? Chyba, że ktoś pomylił ulice :))
            Pozdrawiam serdecznie Ariadno :*

  13. Elżbieta · 11 czerwca 2017 Odpowiedz

    Drona w pobliżu naszego miejsca zamieszkania jeszcze nie widziałam. Mieszkam w mieście, w zwartej zabudowie, więc trudno dostrzec co dzieje się nad dachami naszych domów. Zawsze po zmroku zasłaniam okna roletami. Mieszkam na parterze, więc każdy przechodzący przez podwórko może widzieć co robię w danej chwili. W czasie dnia widzę, że wścibskich ludzi nie brakuje. To co robię w moich czterech ścianach należy tylko do mnie, nie pozwalam by inni mieli powody do rozprawek na temat życia mojej rodziny. Swoją drogą postęp i nowinki technologiczne ułatwiają życie każdemu z nas, ale też pozwalają na to czego sobie nie życzymy.
    Pozdrawiam Ariadno serdecznie.

  14. ~ariadna · 11 czerwca 2017 Odpowiedz

    Nigdy nie mieszkałam na parterze, ale kiedyś będę, więc trzeba powoli przywyknąć do tej myśli ;)
    Szczerze? Pomijając temat drona…jeśli chodzi o bloki, wydawałoby mi się, że faktycznie ktoś mi ciągle zagląda w okna. Z tego co widzę, potwierdzasz – ludzie są ciekawscy.

    Miłego wieczoru, Elu :)

  15. ~Królowa Karo · 12 czerwca 2017 Odpowiedz

    Podglądanie nie jest zgodne z prawem, ale ciekawość jest czasem silniejsza i bardziej kusząca. Dlatego najlepiej wieczorem nie dawać podglądaczom pretekstu i zasłaniać rolety.

  16. ~paczucha · 14 czerwca 2017 Odpowiedz

    Takie czasy, że nie mamy się gdzie schować przed wielkim okiem wielkiego brata.

  17. ~ariadna · 14 czerwca 2017 Odpowiedz

    Natalio, a na sąsiedniej ulicy jest kogo śledzić? ;)

Zostaw odpowiedź