Zostawiłam wszystko w „stanie niepogorszonym”

Zostawiłam wszystko w „stanie niepogorszonym”

 

Czekamy na urlop, niczym spragniony na odrobinę wody.

Torby spakowane, a my ruszamy w nieznane.

Na miejscu okazuje się, że czas za szybko płynie – pora wracać już do domu.

 

Nie będę pisać Wam o swoim wyjeździe, lecz o paru perełkach, na które natknęłam się spacerując po nadmorskim mieście Niechorzu.

 

Pierwszego „jajka niespodzianki” nie zdążyłam sfotografować, gdyż na drugi dzień zmieniono szyldy nad wejściem do sklepu.

Napis na budynku sugerował, że w sklepie można zaopatrzyć się w napoje alkoholowe, a gdy zaglądnęło się do środka, na półeczkach grzecznie czekały na klientów… książki.

Czy po wakacjach będzie można nabyć tu trunki? Któż to wie 8-)

 

 

Jak w każdym nadmorskim kurorcie, dba się o to, żeby turysta nie chodził głodny.

Rybki z pieca, potrawy z grilla i nieśmiertelna pizza – podstawowe dania, którymi kusi się przyjezdnych.

Gorąca pizza? Dlaczego nie? Z afisza przed pizzerią dowiaduję się, że danie może wpływać pobudzająco na nasze zmysły. Szkoda, że autor rymowanki nie zna zasad pisowni….

 

a

 

 

O poranku wybieram się nad morze. Podobno wtedy w powietrzu jest największe stężenie jodu. Wychodzę z plaży, otrzepuję z piasku stopy, przysiadam na ławeczce. Przy wyjściu duża tablica z zarysem nadmorskich miejscowości.

Czytam, czytam, oczom nie wierzę: ”turysto, pozostaw brzeg w stanie niepogorszonym”… Pierwszy raz spotykam się z takim sformułowaniem. A może ja niesłusznie się czepiam? ;-)

 

b

 

 

W każdym razie, po kilku dniach pobytu nad morzem, zostawiłam wszystko w „stanie niepogorszonym” i wróciłam do domu :lol:

 

Udanych wakacji, kochani!  :-P

34 komentarzy

  1. ~Anna · 4 lipca 2017 Odpowiedz

    Pewnie juz sie naprawić nie da, więc stan niepogorszony jest pożądany:). urlopy mają to do siebie, że sie kończą zbyt szybko, chociaż ja takich zbyt długich nie lubię, zaczynam się nudzić albo męczyć. No a co do alkoholu i książek znam takie, które mnie upoiły. Książki. :)

    • ~ariadna · 5 lipca 2017 Odpowiedz

      Na widok tej tablicy od razu przypomniało mi się stopniowanie przymiotników ;)
      Zły, gorszy, najgorszy.
      Gdzie w tym wszystkim niepogorszony, który de facto pisze się oddzielnie? ;)

      Urlop nie jest zły. Nawet długi, choć dobrze by było zająć się domem i zwierzakami. Z tego właśnie względu zazwyczaj wyjeżdżamy tylko na tydzień :)
      Jeśli chodzi o nudę….nieeeeeeee, mnie się nigdy nie nudzi ;)

  2. ~Jolanta · 4 lipca 2017 Odpowiedz

    Stan niepogorszony odnosił się na pewno do tego, żeby nie zrywać i nie niszczyć roślinności na wydmie. Sformułowanie niezbyt szczęśliwe.
    Mam nadzieję, że wróciłaś radosna i wypoczęta.
    Pozdrawiam :)

    • ~ariadna · 5 lipca 2017 Odpowiedz

      Oczywiście, że wypoczęłam! :)
      W każdym bądź razie mój stan jest…niepogorszony hi hi hi

  3. ~jotka · 4 lipca 2017 Odpowiedz

    To ja także postaram się zostawić góry w stanie NIEPOGORSZONYM, choć wokół widzę ślady bytności rodaków, niestety…
    A że wakacje trwają, cieszmy się :-)

    • ~ariadna · 5 lipca 2017 Odpowiedz

      Dobrze, że nie pogarszasz tych gór. Bez tego muszą znieść natłok turystów ;)
      A dokąd się wybrałaś? Nie doczytałam na Twoim blogu. Ktoś pisał o okolicach Zawoi….

  4. ~Znajoma · 4 lipca 2017 Odpowiedz

    Ja czekam na urlop jak na zbawienie. Lecz zanim go rozpocznę to zatyram sie dokumentnie by wrócić ponownie do pracy na kolejną orkę.
    Tegoroczny kalendarz jest dla mnie niesprzyjający. Ważne terminy przypadają akurat na dni wolne, tym samym wszystko mam przyspieszone.

    No fakt … mnie też „wpadają” w oko takie błędy, literówki….i drażnią :)

    Mam nadzieję, że wypoczęłaś.

  5. ~Natalia · 4 lipca 2017 Odpowiedz

    Przyznam się Ariadno, że pierwszy raz czytałam o stanie „niepogorszonym”, wklepałam w przeglądarkę i pojawiło się kilka takowych perełek. Śmiesznie to brzmi, ale podobno sformułowanie brzmi poprawnie . Stan niepogorszony to niezmieniony stan rzeczy :)) No cóż… nie musi nam się wszystko podobać. W każdym razie, nie musisz mieć wyrzutów sumienia, skoro zostawiłaś wszystko w stanie, o jaki proszono:))
    Kolorowych snów :)

    • ~ariadna · 5 lipca 2017 Odpowiedz

      Oczywiście, wszystko zostało bez zmian. Nie zniszczyłam wydm, ani nadmorskiej roślinności. Pokój też zostawiliśmy w stanie niepogorszonym hihihihih ;)
      Hotel jak stał, tak stoi ;)

      Miłego dnia :)

      • ~Natalia · 6 lipca 2017 Odpowiedz

        Byłaś bardzo grzeczna na urlopie, widać niektórzy spodziewali się, że narozrabiasz , wielu nie odpoczywa tylko wariuje i zostawia rzeczy w stanie pogorszonym :))
        Miłego wieczoru Ariadno ;)

        • ~ariadna · 7 lipca 2017 Odpowiedz

          …grzeczna jestem niesłychanie
          Najpiękniejsze mam ubranie.
          Moja buzia tryska zdrowiem
          Jak coś powiem, to już powiem ;)

          Pamiętasz taki wierszyk?
          Jakoś mi się skojarzył z tą grzecznością ;)

  6. szarabajka · 4 lipca 2017 Odpowiedz

    Nie wiem o co chodzi z tym stanem (żeby nie śmiecić, korzystać z WC, czy nie wywozić piachu?), ale autor napewno :) nie miał złych intencji.

  7. ~ariadna · 5 lipca 2017 Odpowiedz

    O na pewno wiedział, co chciał przekazać.
    Trochę niefortunnie wyszło, ale jak się okazuje….prawidłowo ;)

  8. ~iwona · 5 lipca 2017 Odpowiedz

    Jeśli twój stan jest NIEPOGORSZONY, to NAPEWNO (pisownia prosto z baneru reklamowego) dobrze odpoczęłaś. I to w Niechorzu, gdzie byliśmy przed wieloma laty, gdy synek jeszcze grzecznie trzymał mnie za rękę. O matko, czy tak naprawdę było? Cieszę sie, że znów jesteś, pozdrawiam Ariadno

    • ~ariadna · 6 lipca 2017 Odpowiedz

      Podobało Ci się w Niechorzu? :)
      Te nadmorskie miejscowości dość szybko się zmieniają. Przynajmniej ja mam takie wrażenie….

  9. Ultra · 5 lipca 2017 Odpowiedz

    Mnie także zdziwił napis. Samo słowo poprawne, ale jakoś nie pasuje do treści. Może zamiast banalnego „nie śmieć” chcieli wpisać coś oryginalnego? Ale jeśli Ty wróciłaś w niezgorszym stanie i wypoczęta, znaczy wszystko w porządku.
    Serdeczności zasyłam

  10. ~ariadna · 6 lipca 2017 Odpowiedz

    Ktoś naprawdę starał się być oryginalnym ;)
    Zważywszy na nasze reakcje, chyba nie do końca mu to wyszło :)

    Pięknego dnia Ci życzę :)

  11. ~ariadna · 7 lipca 2017 Odpowiedz

    Znajoma, bądź dobrej myśli.
    Na pewno kogoś przyjmą :)

  12. ~hegemon · 7 lipca 2017 Odpowiedz

    A wiesz, że kebab poprawnie (po turecku, bo z tego regionu do nas przywędrował) powinno pisać się przez „p” na końcu – czyli kebap? Dziwne, czyż nie :-)

  13. ~ariadna · 7 lipca 2017 Odpowiedz

    To teraz Ty się zdziwisz ;)
    Widziałam kebaba przez „p”.
    I to właśnie zeszłego roku nad morzem :)

  14. ~Maria · 8 lipca 2017 Odpowiedz

    Może gdyby napis był zwyczajny „nie śmiecić” to nikt by na niego nie zwracał uwagi, bo oklepany, a taki jak widać zrobił wrażenie;)

  15. ~ariadna · 8 lipca 2017 Odpowiedz

    ….wrażenie będzie niezapomniane ;)

  16. ~Agnieszka · 9 lipca 2017 Odpowiedz

    Wiesz, podróże kształcą – czasem nie tak, jakbyśmy tego oczekiwali;)
    może to jest test na to, czy wczasowicze wyłączyli swoje myślenie na wakacjach;P
    pozdrawiam serdecznie!

  17. Martynka · 10 lipca 2017 Odpowiedz

    Takie ortograficzne (i inne) smaczki mnie zawsze bawią. :D Kilka na pewno widziałam, ale pamiętam tylko jeden – ktoś próbował napisać remanent, a wyszło „remamęt”. Oczka bolały!
    Pozdrawiam, M.

Zostaw odpowiedź